Służby zdrowotne na terenie Kłodzka prowadzą poszukiwania pasażerów, którzy podróżowali samolotem Ryanair. Komunikat wydany przez Powiatową Stację Sanitarno-Epidemiologiczną dotyczy ryzyka ekspozycji na wirus żółtaczki pokarmowej.
Lot FR6144, który podniósł się z wyspy Majorka i przylądł na warszawskim Lotnisku Chopina 23 października, stał się źródłem zainteresowania epidemiologów. Wśród pasażerów znalazł się podróżny, u którego potwierdzono wirusowe zapalenie wątroby.
Wyzwanie dla śledztwa
Towarzystwu lotniczemu nie udało się zdobyć kompletnych informacji kontaktowych wszystkich osób znajdujących się na pokładzie. Właśnie z tego powodu Sanepid kieruje obywne wezwanie publiczne do osób, które były na tym rejsie.
Do końca poprzedniego miesiąca wykryto ponad siedemset trzydzieści jeden przypadków tego schorzenia na terenie naszego kraju. W porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku liczba ta podwoiła się niemal dokładnie. Sąsiednie Czechy mierzą się z porównywalnym wzrostem liczby infekcji.
Drogi transmisji
Zakażenie wirusem WZW A następuje przede wszystkim przez układ pokarmowy. Ryzyko zwiększa się w wyniku kontaktu ze skażoną żywnością lub poprzez niedostatek higieny rąk. Oprócz drogi pokarmowej możliwe jest też zakażenie poprzez krew lub podczas intymnych kontaktów.
Objawy mogą być niespecyficzne i przypominać infekcję grypopodobną. Pacjenci mogą doświadczyć dyskomfortu żołądkowego, bólów, wymieszania, a następnie zaobserwować zmianę koloru moczu na ciemny. U większości zainfekowanych dochodzi również do przebarwienia skóry, oczu i błon śluzowych na żółtawy kolor.
Co robi sanepid
Zainteresowani pasażerowie z powiatu kłodzkiego mogą skontaktować się z odpowiednimi służbami. Mieszkańcy pozostałych regionów Polski powinni zawiadomić sanepid działający na terenie ich zamieszkania. Zgodnie z komunikatem, na obecną chwilę nie ma powodów do paniki, ale zalecana jest ostrożność.