Historyczne orzeczenie Europejskiego Sądu Sprawiedliwości
W poniedziałek, 2 grudnia 2025 roku, Europejski Sąd Sprawiedliwości wydał przełomowy wyrok, przyznając holenderskim sądom uprawnienia do rozpatrywania sprawy odszkodowawczej przeciwko Apple'a. Decyzja ta stanowi kamień milowy w europejskich sporach antymonopolowych i może otworzyć furtkę do znaczących wypłat rekompensaty dla milionów użytkowników.
Tło sprawy
Rozprawa dotyczy pozwu wniesionego przez Stichting Right to Consumer Justice i Stichting App Stores Claims – dwie fundacje reprezentujące interesy konsumentów. Organizacje te domagają się odszkodowania za szkody poniesione przez użytkowników urządzeń Apple'a w wyniku rzekomo niesprawiedliwych praktyk biznesowych na sklepie aplikacji.
Sąd Sprawiedliwości musiał rozwiązać kluczowe pytanie dotyczące jurysdykcji. Poprzednie stanowisko Apple'a było kategoryczne – firma twierdziła, że sędy w Holandii nie mają uprawnień do rozpatrywania sprawy, ponieważ rzekome szkódy nie wystąpiły na terenie Holąndii. Jednak CJEU (Courts of Justice of the European Union) najpierw widził tę sprawę inaczej.
Ustanowienie jurysdykcji - przełomowe stanowisko sędu
Jeden z najważniejszych aspektów wyroku dotyczy koncepcji miejsca, w którym doszło do przewinnienia. Sąd uznał, że App Store jest "wirtualnym rynkiem" zaprojektowanym specjalnie dla holenderskiego rynku. W tym kontekście szkody poniesione przez użytkowników podczas transakcji w tej cyfrowej przestrzeni faktycznie występują na terenie Holandii, niezależnie od tego, gdzie przebywali użytkownicy w momencie dokonania zakupu.
"Holenderskie sądy zatem mają zarówno jurysdykcję międzynarodową, jak i terytorialną," stwierdziły sędziowie.
Oskarżenia wobec praktyk Apple'a
Zarzuty pod adresem koncernu z Cupertino są poważne. Fundacje wskazują, że Apple pobiera nadmierne prowizje od twórców aplikacji korzystających z wbudowanego systemu płatności. Stawka spoća się na poziomie 30 procent od wartości transakcji, co zdaniem powodów stanowi dużo więcej niż uzasadnione koszty operacyjne.
Zgodnie z pozwem, takie wysokie opłaty stanowią wyraz niesłusznego wykorzystania dominacji rynkowej przez Apple'a. Fundacje twierdzą, że ta strategia wyrządza szkodę zarówno konsumentom, jak i deweloperom aplikacji, którzy ostatecznie przerzucają te koszty na ušytkowników.
Termin przesłuchania i stanowisko Apple'a
Holenderski sąd zaplanował przesłuchanie na zasadzie meritę (rozpatrywania merito sprawy) na periodę pod koniec pierwszego kwartału 2026 roku. Będzie to kolejny etap w procesie, w którym strony będą mogły przedłoszyć swoje argumenty i dowody.
Tymczasem Apple nie zamierza się poddawać. Spółka wydała oświadczenie, w którym wyraża sprzeciw wobec wyroku Europejskiego Sądu Sprawiedliwości. Producent iPhone'a kategorycznie zaprzecza zarzutom i twierdzi, że bedzie "energicznie bronić się" w niniejszych postępowaniach, które jego zdaniem są pozbawione podstaw.
Sprawa stanowi ważny punkt zwrotny w europejskim walce z praktykami monopolistycznymi technologicznych gigantów. Wynik tego postępowania może stawić precedens dla innych podobnych spraw i znacząco wpłynąć na warunki, w których wielkie korporacje prowadzą biznes w Unii Europejskiej.